Konserwacja urządzeń natryskowych

Dziś chcielibyśmy poruszyć tematykę konserwacji urządzeń do natrysku – jest to dość istotna czynność, której brak może skutkować ogromnymi stratami finansowymi. Tak naprawdę branża podzielona jest na 2 typy – tych co konserwują i tych co będą konserwować. Nie ma tu niestety żadnych cudownych wyjątków. Ale po kolei…

IZO

Te trzy litery to tak naprawdę główny powód dla którego konserwacja naszych urządzeń jest tak ważna. O ile POLIOL jest dość wdzięcznym składnikiem i specjalnie nic się z nim nie dzieje to IZO jest całkowitym przeciwieństwem tego pierwszego. Izocyjaniany w kontakcie z powietrzem (a konkretnie z wilgocią) krystalizują – tworzą drobne kryształki, które są cichym zabójcą wszelkich uszczelnień i nie tylko. Proces krystalizacji zaczyna się dość szybko bo nawet po kilku dniach od pozostawienia składnika np. na wężu. Jeśli mieliśmy szczęście i w wężu nie znajdowało się żadne powietrze to na jakiś czas możemy być bezpieczni – jeśli jednak został zaciągnięty jakiś pęcherz powietrzny to właśnie od niego rozpocznie się reakcja krystalizacji aż do całkowitego stwardnienia IZO. Jakie szkody może to wyrządzić?

Straty… czyli droga zabawa

Firma GRACO robi wszystko aby proces konserwacji był jak najmniej uciążliwy dla użytkownika. Większość maszyn ma np wbudowany “słoiczek” z cieczą zwaną TSL – to plastyfikator utrudniający zachodzenie reakcji krystalizacji. Słoiczek ten jest połączony z pompą wysokiego ciśnienia i z każdym ruchem tłoku strony IZO jest ona smarowana właśnie tym specyfikiem. Dzięki temu żywotność uszczelnień jest znacznie wydłużona. Nie wszystko jednak dzieje się automatycznie i w każdym zestawie natryskowym są punkty newralgiczne o które musimy zadbać sami. Popatrzmy może na przykładowe usterki spowodowane brakiem konserwacji i orientacyjne koszty samych części do wymiany:

  1. Uszkodzenia uszczelnień części dolnej pompy T1 / T2: 250zł / 315zł
  2. Uszkodzenia uszczelnienia bocznego głowicy Probler P2: 190zł
  3. Niedrożność węża końcówkowego odcinek 3m: 1998zł / odcinek
  4. Niedrożność węża transferowego odcinek 15m: 3992zł / odcinek

To tylko niektóre z newralgicznych punktów systemów natryskowych. Co robić aby uniknąć niepotrzebnych wydatków?

Dobre nawyki

Zacznijmy od głowicy natryskowej. Po skończonej pracy warto przesmarować uszczelnienia co przyczyni się do zwiększenia żywotności tzw oringów. Wystarczy, że za pomocą kalamitki umieszczonej w górnej części pistoletu wprowadzisz smar aż do jego wydostania się przez przednią dyszę. Raz na jakiś czas polecamy jednak rozebrać całą głowicę i wyczyścić jego wnętrze. Wszelkie oringi i części “miękkie” polecamy zanurzyć w delikatnym rozpuszczalniku – np Chempur, a wszystkie metalowe części warto zanurzyć na kilka h w mocniejszej chemii jaką jest np Dimetyloformamid (DMF). Po takiej konserwacji można być spokojnym o stan naszego Problera czy Fusiona.

Węże to kolejna ważna część, której musimy poświęcić trochę czasu. Jeśli planujemy na następny dzień jechać z maszyną na nowe zlecenie to tak naprawdę oprócz zamknięcia zaworów nie musimy robić kompletnie nic. Jeśli jednak maszyna ma mieć kilkanaście dni przestoju warto przepłukać tor IZO dobrym plastyfikatorem np Mesamollem. W tym celu zlewamy resztki izo do beczki a następnie zanurzamy pompę w zbiorniku z Mesamollem i przepłukujemy w ten sposób tor izocyjanianowy w trybie obiegu zamkniętego. Dobrym nawykiem jest również napełnienie węża plastyfikatorem i zostawienie go wypełnionym aż do kolejnego zlecenia – minimalizujemy wtedy możliwość krystalizacji wewnątrz.

Pompy transferowe są dość proste w czyszczeniu. Po zaciągnięciu na wąż wspomnianego wcześniej plastyfikatora warto całą dolną część pompy zanurzyć w mesamollu i zostawić. W tym celu najprościej jest użyć rury PCV z zaklejonym dolnym wiekiem. Można nawet taką konstrukcję wykonać na swoim aucie gdzie rura z cieczą plastyfikującą jest standardem na wyposażeniu. Raz na jakiś czas można również rozebrać pompę (głównie część hydrauliczną) i wykonać taką samą konserwację jak w przypadku głowicy natryskowej.

Oprócz oczywistych działań wspomnianych powyżej warto jeszcze zadbać o samą maszynę czyli główny reaktor. W przypadku zakupu konkretnego modelu z pewnością zostaniesz poinstruowany przez sprzedawców w jaki sposób prawidłowo konserwować sprzęt. Ważną cechą na którą warto zwrócić uwagę jest parkowanie maszyny. To specjalny tryb maszyny, który minimalizuje dostawanie się powietrza do pompy wysokiego ciśnienia a zatem zapobiega krystalizacji izocyjanianu w tym miejscu.

pamiętaj o filtrach!

Filtry to jedyne miejsce, które daje nam szansę oczyścić materiał z niepożądanych zabrudzeń takich jak np zaschnięte ISO właśnie. Kontroluj na bieżąca filtry typu “Y” znajdujące się na wlocie materiału do maszyny a także filtry zamontowane w głowicy natryskowej. Nierówne ciśnienia na maszynie to w 90% zabrudzenie a co za tym idzie przytkanie jednego z filtrów. Pamiętaj o tym!

Zaopatrz się na zapas!

Nie pozwól aby jakakolwiek usterka przeszkodziła Ci w pracy. Pamiętaj, że zawsze służymy pomocą i chętnie dzielimy się wiedzą. Jeśli chcesz zakupić chemię, która pozwoli Ci zabezpieczyć Twój zestaw to serdecznie zapraszamy do naszego sklepu. Znajdziesz tam nie tylko plastyfikatory ale również wszelkie części potrzebne do urządzeń GRACO. Zapraszamy!

KLIKNIJ